Płeć: Kobieta
Wiek: 18 lat
Charakter: Ayami ma to do siebie, że jeśli nie musi to nie zaczyna rozmowy. Jest raczej zamknięta w sobie. Z własnej inicjatywy odzywa się( z reguły) tylko do Shori. Ma niechęć do ludzi, jedni ją przerażają, jedni są jej obojętni, a do innych czuje jedynie pogardę. Od dawna nikomu nie udało się wzbudzić w niej jakichkolwiek pozytywnych emocji. W skrajnych sytuacjach reaguje na zagrożenie agresją. Jej zachowanie można więc spokojnie porównać do zachowania szczutego zwierzęcia. Ponad to boi się nagłych, głośnych dźwięków. Kiedy słyszy kłótnie nierzadko kuli się, bądź zwija w kłębek w jakimś kącie. Mimo swych ,,nieco" dziwacznych zachowań to bardzo inteligentna dziewczyna, której po prostu nie dano szansy na wykorzystanie umysłu w jakiś pożyteczny sposób.
Historia: Nie pamięta skąd się tam wzięła, ani dlaczego. Tak czy inaczej już od najmłodszych lat występowała w cyrku. Nie był to jeden z tych bogatych i szykownych, a biednych i brudnych. Wzięli ją bardziej z łaski niż ze względy na talent. Nie płacili niczym poza posiłkiem, a w zasadzie jego resztkami. Sypiać musiała ze zwierzętami. Oczywiście nie zamykano jej z nimi w klatkach. Po prostu leżała na sianie obok. O świcie budzono ją krzykami by chwytała za miotłę.
Pewnego dnia do cyrku sprowadzono nowego tygrysa. Kotka kosztowała dyrektora nie mały wydatek, tym bardziej, że był to albinos. Był tylko jeden problem. Udało się ją kupić tylko dlatego, że była dopiero co schwytana. Brak tresury i agresja obniżały cenę. Aya miała nieco ponad 16 lat gdy ją przywieziono. Tygrysica była dość młoda, miała niecałe trzy lata. Brakowało jej doświadczenia, nie zdawała sobie sprawy z tego, że ludzie są niebezpieczni. Bat na nią nie działał. Ayami po paru tygodniach zauważyła, że coś je łączy. Obie były z daleka od domu, nie chciały tu być. Wiem co sobie myślisz, jakie dzikie zwierzę chciałoby siedzieć w klatce. Inne koty, nawet te urodzone na wolności, dawały się szybko oswoić- przekupić mięsem. Ale ona była inna. Chciała wrócić, ale nie mogła. Kota powstrzymywały stalowe pręty i strach przed batem, a dziewczynę brak pieniędzy i strach przed ludźmi. Z czasem tygrys umiejscowiony nieopodal ,,łóżka" Ayami przestał na nią warczeć. Chyba zrozumiała, że to jedna z nielicznych osób w tym całym przytułku, która nie chce jej zmienić. Dziewczyna lubiła patrzeć na kota. Gdyby mogła chętnie powiodła by palcem po ciemnych liniach.
Któregoś dnia zdarzył się wypadek- tygrys uciekł. Powalił tresera, rozszarpując mu przy tym gardło i uciekł. Następnej nocy kotka wkradła się do części ,,obozu" w której trzymano zwierzęta i wywlekła z niego szamoczącą się Ayami. Widocznie nie chciała być sama. Normalnie już dawno powinna się usamodzielnić, jakieś pół roku wcześniej. Ale i tak potrzebowała towarzystwa.
Przez parę lat Obie włóczyły się po świecie. Dziewczyna podkradała jedzenie z targowisk, a kotka broniła jej poza miastem. Nie mogły podróżować normalnie, no bo gdzież- nastoletnia dziewczyna i biała tygrysica? W końcu, przypadkiem, natrafiły na ten cyrk. Ayami, z niemałym trudem, postanowiła dać sobie drugą szansę. Shori nie za bardzo miała wybór. Albo samotność, albo cyrk.
Dodatkowy opis: Z nawyku wypowiada pewne słowa niewłaściwe np. zamiast powiedzieć bóbr, może powiedzieć bober. Rzadko kiedy sypia w namiocie, woli towarzystwo tygrysa. Ukrywa to, ale nie umie ani pisać, ani czytać. To analfabetka. Z niewiadomych przyczyn większość zwierząt się do niej garnie.
Zdarza jej się mówić w sposób niezrozumiały. I nie mówię tu o wadach w wymowie, a czymś przypominającym wieszczenie. Nie ma żadnych nadprzyrodzonych zdolności, po prostu często to co powie, zwykle zupełnie niepasującego do tematu, rzeczywiście prędzej czy później ma miejsce. Niektórzy ją o to pytali, kiedy już odpowiadała to mówiła, że to nie ona. Że to Shori. To Shori widzi przyszłość. Oczywiście nikt jej nie uwierzył. To najpewniej złudzenia dziewczyny, która oszalała z samotności. Bywa, że zagapia się w jakiś odległy punkt. Sprawia wtedy wrażenie albo upośledzonej, albo nawiedzonej.
Zajęcie: Z reguły ogranicza się do tresury dzikich kotów, ale w razie czego może też żonglować nożami, albo skakać na trapezie.
Poziom: Nowicjusz
Wygląd:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz