Płeć: Mężczyzna
Wiek: 17 lat
Charakter: Pierrot zawsze jest życzliwy i miły. Jedyne czego chce to szczęście innych. Nie znosi patrzeć na to gdy ktoś cierpi bądź choćby płaczę. Od razu czuje, że musi takiej osobie pomóc. Jest spokojny i cierpliwy. Jeszcze dosłownie nikt nie widział go rozzłoszczonego. Zawsze mówi kojącym, melodyjnym tonem. Odzywa się jednak tylko wtedy gdy musi lub chce kogoś pocieszyć. Jego organizm jest słaby przez co zawsze był chorowity. Własny żal i smutek ukrywa gdzieś głęboko w sobie. Nie pozwala nikomu dostrzec tego, że coś go trapi. Jak można dzięki temu wywnioskować jest świetnym aktorem. Pewnie dlatego też poza wściekłością nikt nie dostrzegł na jego twarzy smutku.
Historia: Od najmłodszych lat mi i mojej siostrze nie było łatwo. Nie znaliśmy swoich rodziców, dziadków, nikogo. Byliśmy zmuszeni do życia na ulicy. Nie mieliśmy pieniędzy, a co się z tym wiąże rzeczy potrzebnych do przeżycia. Proszenie przechodniów o datki nie miało sensu. Nikt nie zwraca uwagi na takie dzieci. Tym bardziej na dzieci tak...Odróżniające się. Naszą inność dało zauważyć się od razu, nie ważne jak bardzo staraliśmy się to ukrywać. Ludzie szydzili z nas. Pozostawało nam jedynie kradnięcie. Dobrze zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że długo nie damy tak rady. Robiliśmy to jednak póki mogliśmy. Pewnego dnia wszystko się zmieniło. Nigdy nie byłem bardzo wytrzymały. Zachorowałem, a wszystko pogarszało się z dnia na dzień. Moja siostra była bezradna, zresztą ja tak samo. Byłem pewny, że umrę...I wtedy pojawił się pewien człowiek. Nie pamiętam dokładnie wszystkich tych zdarzeń, jednak nim się spostrzegłem przyjął nas pod swój dach i traktował jak własne dzieci. Z czasem do naszego domu przybyły także inne osoby. Każdy z przybyłych był na pewien sposób do nas podobny...Nie był normalny. Ojciec od zawsze powtarzał, że mamy się wspierać i jesteśmy rodziną. Pewnego dnia ojciec wezwał do siebie mnie i moją bliżniaczkę. Wytłumaczył nam jego plan. Miał zamiar otworzyć cyrk w którym będziemy wstępować i to nasza dwójka miała go prowadzić. Zdawało mi się to dziwne, w końcu byliśmy najmłodsi, ale zgodziliśmy się. I tak właśnie wszystko się zaczęło.
Dodatkowy opis: Jego małomówność wynika z tego, że jego głos potrafi zabić. Co prawda przy mowie się to nie zdarza, jednak mimo tego że jego głos jest piękny jeśli zaczyna śpiewać stworzenia słyszące to giną. Jego oczy czasem mogą być dosłownie hipnotyzujące i nie raz zostały nazwane mianem "wężowych". Od czasu do czasu, zwłaszcza gdy śpiewa, świecą się. Prawie nigdy nie ściąga swojej maski.
Zajęcie: Zajmuje się rozbawianiem publiki oraz różnymi sztuczkami, na ogół wszystkim co robią zwykli klauni. Jego specjalizacją jest chodzenie po linie. Jest tak że współprowadzącym.
Poziom: Główna obsada
Wygląd:

.full.1757901.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz