niedziela, 3 maja 2015

Od Tweeka

Chodziłem po cyrku szukając Pierrota. Właściwie to mogłem też pójść do Reptile, ale jej węże są takie straszne! A i tak pewnie by na mnie nakrzyczała, że już sam wypiłem całą kawę... Nagle zauważyłem osobę, której szukałem.
- O, Pierrot! - podbiegłem do niego i położyłem mu rękę na ramieniu - szukałem cię. Wiesz może gdzie jest kawa?
- Wybacz, nie mam pojęcia - odpowiedział  po chwili zastanowienia, jak zwykle spokojnym i melodyjnym głosem.
- Bo wiesz, w kuchni się skończyła... I n-nie przeze mnie!! - powiedziałem lekko zawstydzony, a on zaczął się cicho śmiać.
- Tak, jestem tego pewien - odparł chyba trochę sarkastycznie, choć co takiego dość trudno zauważyć w jego głosie. Jak każdy z głównej obsady, byłem już przyzwyczajony do tego. W końcu już przed powstaniem cyrku się  przyjaźniliśmy.
Skoro Pierrot nie wiedział nic, to postanowiłem poszukać kogoś innego. Nagle usłyszałem jakieś podniesione głosy w namiocie. Podbiegłem tam szybko i odchyliłem płachtę oddzielającą namiot od pola. Zobaczyłem te dziewczyny z fanklubu Pierrota znęcające się nad tą nową... Moonlight? Chyba tak... Podszedłem szybko i złapałem pięść i na wszelki wypadek osłoniłem ją swoim ciałem.
- Zwykli goście nie mogą wchodzić na teren cyrku. Szczególnie gdy nie ma występów - powiedziałem poważnie. Niezbyt lubię gdy ktoś krzywdzi moich przyjaciół lub współpracowników. Sam byłem w bardzo złych sytuacjach... Odebrałem prześladowczyni trochę energii, tak że zemdlała, a reszta dziewcząt się przestraszyła - Proszę was o jak najszybsze opuszczenie terenu. - szybko wybiegły zabierając swoją przywódczynię, a ja na powrót wróciłem do mojego bardziej normalnego charakteru. - Nic ci nie jest?? wszystko dobrze?? Co ci zrobiły??
-Jeśli mam być szczera to tylko jedna mnie uderzyła, ale to nic. Pozwól bym dokończyła prace - powiedziała powiedziała obojętnym głosem.
- A nie przemęczysz się? Skoro cię uderzyła to musiało boleć! Zaprowadzę cię do namiotu szpitalnego! - wziąłem ją na ręce i pobiegłem do lekarza.
- Mówiłam już że to nic. I proszę postaw mnie na ziemi.
Jednak my już byliśmy u doktora i położyłem ją na łóżku.
- Shinra! Shinra!  Nową-- Znaczy Moonlight pobiły te dziewczyny!
- Niezmienne zasady fanklubu Pierrot'a - odparł. I wtedy do namiotu weszła Reptile.
- Co tu się wyprawia?? - zapytała lekko zezłoszczona.

Reptile? Co dalej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz